Według Agi

książki, filmy, podróże, koty i takie tam różne...

Wpisy

  • piątek, 18 maja 2012
    • Pamiątki z Londynu, czyli książki dla Was!

      No cóż, nie znalazło się zbyt wielu chętnych do zaopiekowania się poniższymi książkami, tym lepiej dla dziewczyn, które zostawiły komentarz.
      The postmistress otrzymuje vampire.nyks, a The secret scripture trafi do izabelli_g - proszę o przesłanie danych kontaktowych na maila.

      *********************************************

      Podczas mojego dwutygodniowego pobytu w Londynie nie obyło się oczywiście bez książkowych zakupów. Część z nich pochodzącą z księgarni w British Library pokazałam tu, dziś przyszła pora na dwie zdobycze pochodzące z tzw. charity shopów, które kosztowały w sumie całe dwa funty.

      Nie mogłam sobie po prostu odmówić przyjemności buszowania między regałami, a w związku z faktem, ze ja po angielsku nie czytam, obie książki są dla Was! Do każdej dołączę zakładkę przedstawiającą zbiory "Kings Library", zakupioną w wyżej wymienionej księgarni i widoczną na zdjęciu.

      A oto one:

      Po prawej książka, której akcja dzieje się w Londynie:
      The postmistress, Sarah Blake
      "In 1940, Iris James is the postmistress in coastal Franklin, Massachusetts. Iris knows more about the townspeople than she will ever say, and believes her job is to deliver secrets. Yet one day she does the unthinkable: slips a letter into her pocket, reads it, and doesn't deliver it. Meanwhile, Frankie Bard broadcasts from overseas with Edward R. Murrow. Her dispatches beg listeners to pay heed as the Nazis bomb London nightly. Most of the townspeople of Franklin think the war can't touch them. But both Iris and Frankie know better... The Postmistress is a tale of two worlds-one shattered by violence, the other willfully naïve-and of two women whose job is to deliver the news, yet who find themselves unable to do so. Through their eyes, and the eyes of everyday people caught in history's tide, it examines how stories are told, and how the fact of war is borne even through everyday life."

      A beautifully written, thought-provoking novel." -#1 New York Times bestselling author Kathryn Stockett. 

      Po lewej powieść, która przenosi czytelnika do Irlandii:
      The secret scripture, Sebastian Barry
      "As a young woman, Roseanne McNulty was one of the most beautiful and beguiling girls in County Sligo, Ireland. Now, as her hundredth year draws near, she is a patient at Roscommon Regional Mental Hospital, and she decides to record the events of her life. As Roseanne revisits her past, hiding the manuscript beneath the floorboards in her bedroom, she learns that Roscommon Hospital will be closed in a few months and that her caregiver, Dr. Grene, has been asked to evaluate the patients and decide if they can return to society. Roseanne is of particular interest to Dr. Grene, and as he researches her case he discovers a document written by a local priest that tells a very different story of Roseanne’s life than what she recalls. As doctor and patient attempt to understand each other, they begin to uncover long-buried secrets about themselves. Set against an Ireland besieged by conflict, The Secret Scripture is an epic story of love, betrayal, and unavoidable tragedy, and a vivid reminder of the stranglehold that the Catholic Church had on individual lives for much of the twentieth century."

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Pamiątki z Londynu, czyli książki dla Was!”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agussiek
      Czas publikacji:
      piątek, 18 maja 2012 16:19
    • Natalii 5, Olga Rudnicka

      Jestem z jednej strony niesamowicie zazdrosna, z drugiej niebywale zadowolona. A powód jest jeden i na imię mu Olga Rudnicka. Zazdrość wywołuje u mnie ogromny talent pisarski Olgi w połączeniu z jej młodym wiekiem - bardzo mnie ciekawi, jak się będzie rozwijać jej kariera. Ja w każdym razie będę mocno zaciskać kciuki i już teraz czekam na kolejną powieść jej autorstwa (bo, podobno, każda kolejna jest jeszcze lepsza niż poprzednie). Zadowolenie - cóż dawno nie ubawiłam się tak dobrze czytając polski kryminał. A w tym przypadku pochłaniałam kolejne strony wciąż chcąc więcej i więcej :))

      Powieść zaczyna się samobójstwem pewnego bardzo osobliwego i interesującego milionera. Umiera on samotnie, w ogromnym domu, w spadku pozostawiając pięć milionów złotych dla pięciu córek, które będąc przyrodnimi siostrami nie mają o tym pojęcia. Dowiadują się o swoim istnieniu (oraz o śmierci ojca i spadku) pewnego pięknego dnia i od tej pory życie każdej z nich ulega zmianie. Aha, zapomniałam jeszcze dodać, że każda z sióstr na imię ma Natalia, a na nazwisko Sucharska.

      Oprócz wspomnianych milionów ojciec pozostawia w spadku tajemnicę, którą siostry wspólnymi siłami postanawiają rozwiązać. Mnóstwo przy tym hałasu, chaosu, kłótni i nieporozumień, zwłaszcza, gdy na scenę wkraczają mężczyźni...

      Oldze Rudnickiej udało się nie tylko stworzyć pięć interesujących i niebanalnych kobiecych postaci, ale także wymyślić z ich udziałem historię, która czytelnika porywa już od pierwszych stron. Interesujące zwroty akcji, spora dawka zagadek i różnorodnych wątków sprawia, że Natalii 5 to naprawdę przednia rozrywka, którą gorąco polecam.
      A po wczorajszej wizycie w bibliotece, na półce czeka Lilith.

      Ocena: 5+/6

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agussiek
      Czas publikacji:
      piątek, 18 maja 2012 13:33
  • czwartek, 17 maja 2012
    • Podróże konika morskiego, Petr Šabach

      Niewielka książeczka czeskiego pisarza i satyryka Petra Šabacha to bardzo osobista opowieść młodego ojca, który podejmuje się opieki nad synkiem, podczas gdy jego partnerka poświęca sie pracy naukowej.

      Bohater z wielkim zapałem i zaangażowaniem, choć nie bez pewnej obawy, rozpoczyna swoje nowe życie w roli opiekuna małego chłopca. Szybko okazuje się, że normy i zasady panujące w świecie dorosłych może odłożyć do lamusa, gdyż od teraz jego codzienność przybierze zupełnie nowy kształt. Nowy rytm dnia wydzielany przez poranny spacer, poobiednią drzemkę i układanie piramid z klocków, raz po raz urozmaicany przejażdżką tramwajem bądź przywozem węgla i składowaniem go w piwnicy. Dwaj chłopcy, z których każdy dba o drugiego na swój własny sposób.

      Ciepła, zabawna opowieść, w której autor nie ubarwiając, przyznaje, że chwile spędzone z synkiem to najpiękniejszy czas w jego życiu. Nawet, jeśli na początku nie wszystko przebiegało bezproblemowo.
      Polecam i to nie tylko młodym rodzicom 

      Ocena: 5/6

      Za książkę dziękuję wydawnictwu Afera.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agussiek
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 maja 2012 19:20
  • środa, 16 maja 2012
    • Londyńczycy, Ewa Winnicka

      Już ponad dwa tygodnie minęły od lektury Londyńczyków, ale bardzo mi zależy na podzieleniu się kilkoma uwagami na temat tego niewielkiego tomiku.

      Autorka w dziewięciu reportażach-esejach naświetla kilka interesujących aspektów dotyczących polskiego rządu w Londynie oraz związanych z nim środowisk. Porusza tematy, których próżno szukać w książkach historycznych. Zaliczają się do nich między innymi trudności w porozumieniu z Brytyjczykami polegające nie tyle na słabej znajomości języka, ale o wiele bardziej na kompletnej nieznajomości różnic kulturowych. Przykład: ""Biorą za aprobatę swoich poglądów nasze przyjazne, a nawet wylewne podejście do nich - pisał Hankey [o generałach Andersie i Sikorskim] - Ulegają nagminnemu złudzeniu, biorąc nasze ciepłe stosunki urzędowe za dowód serdecznej przyjaźni." Politycy brytyjscy mają teraz problem: jak technicznie wyraźić uprzejmą obojętność." (str. 105)

      Reportaże Winnickiej pozwalają uświadomić sobie wiele faktów znanych z historii i powiązać wątki. Z przemysleń tych wyłania się niezbyt optymistyczny obraz. Polscy oficerowie przybywali do Londynu w glorii chwały, ale nie znając języka szbko poznawali prozę życia, zmuszeni do pracy w fabrykach, by jakoś utrzymać siebie i rodziny. Ich sytuacja w Anglii zależała od bieżącej sytuacji politycznej, stosunków kolejnych brytyjskich rządów z Rosją, itp...

      Za niezwykle interesujące uważam także informacje o życiu prywatnym polskich imigrantów: jak na przykład ogólnie w książce ujęte ich związki z Brytyjkami, bądź też bardzo osobista historia generała Andresa, ukazujaca go nie w roli bohatera, a kochanka raniącego wierną żonę, która niczym Penelopa oczekiwała sześć lat na jego powrót... Rozmowy z dziećmi owych wojennych imigrantów są dowodem na to, jak trudny i skomplikowany był ich los oraz jak niewielki mieli nań wpływ. Liczne materiały źródłowe stanowią dodatkowy plus książki znacznie ją wzbogacając.

      Irytowało mnie jedynie, że pod zdjęciami barakowało podpisów. Niby wiem, że to przypadkiem odnalezione fotografie bezimiennych ludzi, którzy w większości pewnie od dawna już nie żyją, ale i tak mi to przeszkadzało.

      Zainteresowanym tematem serdecznie polecam.

      Ocena: 5/6

      

      WYZWANIE 2012
      Książki z mojej półki

      Cel: 20
      Przeczytanych: 4

      Zostało: 16

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agussiek
      Czas publikacji:
      środa, 16 maja 2012 19:46

Zakładki

Kanał informacyjny