Według Agi

książki, filmy, podróże, koty i takie tam różne...

Wpisy

  • czwartek, 23 lutego 2012
    • Coraz dalej od miłości, Bernard Schlink

      Zasadniczo nie lubię opowiadań i w związku z tym sięgam po nie niezwykle rzadko. Dla Schlinka zrobilam wyjątek. Skusił mnie przede wszystkim fakt, że jest on autorem "Lektora". Sporo więc sobie po tych opowiadaniach obiecywałam.
      I jaki był tego rezultat?
      W sumie było warto, choć bez rewelacji. Bardzo niemieckie mi się te opowiadania wydały ;)) Oraz bardzo męskie. Specyficzny styl narratora, który albo się lubi, albo nie. Ja nie mogłam się do końca zdecydować.
      Schlink porusza kilka tematów, bądź też wydarzeń i procesów historycznych, istotnych dla wszystkich Niemców. Nie będę streszczać wszystkich, opiszę w skrócie jedno, które zrobiło na mnie największe wrażenie. Nosi ono tytuł "Obrzezanie" Jest to historia miłości dwojga młodych ludzi: Andiego i Sarah. Rzecz dzieje się w USA, w czasach nam współczesnych. On jest Niemcem, bardzo w niej zakochanym. Ona jest Amerykanką i Żydówką. Kochają się bardzo, łączy ich uczucie namiętne i silne. Ale nie jest łatwo. Widmo holokaustu krąży nieustannie nad bohaterami. Nawet mało istotna uwaga rzucona przez niego w banalnej rozmowie, staje się pretekstem do kolejnej fali oskarżeń i wyrzutów z jej strony - w końcu on jest Niemcem, a ona Żydówką... Niepodwarzalny fakt, który kładzie się cieniem nad ich związkiem.
      Zainteresowało mnie to opowiadanie głównie ze względu na moją prywatną sytuację - mój mąż jest Niemcem i często rozmawiamy o przeszłości naszych krajów, czytamy na ten temat, wspólnie oglądamy wystawy, czasem nawet żartujemy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, aby instrumentalizować pochodzenie drugiej osoby jako argument przeciwko niej. To takie przemyślenia na marginesie :)

      Ocena: 4/6

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Coraz dalej od miłości, Bernard Schlink”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agussiek
      Czas publikacji:
      czwartek, 23 lutego 2012 21:18
  • sobota, 11 lutego 2012
    • Fastryga, Grażyna Jagielska

      Lektura tej powieści nie sprawia przyjemności. Wręcz przeciwnie: męczy, uwiera, nie daje spokoju. Z radością zamknęłam ostatnią stronę. Z radości, że to już koniec.

      Małe, prowincjonalne miasteczko. Cztery kobiety pozbawione dawnego statusu, mężczyzn i szczęścia. Wyrzucone z rodzinnego dworu nie potrafią ułożyć swoich wzajemnych relacji i świadomie pokierować swoim losem. Ciążą nad nimi wydarzenia z czasów wojny, z którymi nie potrafią się ostatecznei rozprawić.
      Leonia - schorowana, starsza kobieta cierpi na zaniki pamięci. Nie kojarzy faktów. Ciągle czeka na nieobecnego syna i żyje w czasie minionym. Całkowicie zdana na opiekę Krystyny.
      Krystyna jest synową Leonii. Mimo, iż miała zupełnie inne plany na życie, została krawcową. Opuszczona przez męża, ciężką pracą utrzymuje teściową i niepełnosprawną córkę Melę.
      Mela spadła ze schodów pierwszego dnia spędzonego w nowym domu. Od momentu wypadku jest upośledzona i nie może mówić. Nie potrzebne jej to. Opiekuje się zwierzętami i ogrodem, dogląda babki i żyje rytmem natury. Czasem tęskni za starszą siostrą Ewą.
      Ewa studiowała na Akademii Sztuk Pięknych, ale nie zrobiła dyplomu. Jej mąż Marek nie lubił, gdy malowała przepiękne obrazy udowadniając przy tym swój ogromny talent. Nie lubił, gdy była w czymś lepsza od niego. Wolał, gdy siedziała zamknięta w mieszkaniu, dbała o dwoje dzieci, robiła, co kazał. Marek czasem wpadał we wściekłość. Katował wtedy żonę, bywało, że także dzieci. Łamał jej kości, podbijał oczy, ranił skórę i niszczył psychikę. A potem przychodził i przepraszał. Wyjaśniał, że nie może bez niej żyć. To trwało latami. Ewa chciała odejść. Raz nawet jej się udało. Ale matka wysłała ją z powrotem do męża ze słowami: "Jesteście rodziną. Chyba nie chcesz tego zmarnować? Na pewno można coś zrobić; on bardzo chce. Musisz się pozbierać, trochę mu pomóc. Nie pozwolę ci tu leżeć. Zresztą on obiecał, że to się więcej nie powtórzy." (str. 289)

      Postaci z powieści Jagielskiej charakteryzuje beznadziejna bierność. Żadna z bohaterek nie jest w stanie przejąć odpowiedzialności za własne życie i czegoś z nim zmienić. Ponadto relacje między nimi są pozbawione miłości i ciepła. Mówią do siebie, ale ze sobą nie rozmawiają.
      Szczegółowo opisany stan permanentnego lęku, w którym żyje Ewa, pozostawił na mnie największe wrażenie - może dlatego, że jej niemożność zawalczenia o siebie i o dzieci zupełnie nie pasuje do mojego charakteru i nie potrafię jej zrozumieć. Powieść, która na długo pozostaje w pamięci i skłania do refleksji.

      Ocena: 4/5

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Fastryga, Grażyna Jagielska”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agussiek
      Czas publikacji:
      sobota, 11 lutego 2012 18:55
  • niedziela, 05 lutego 2012
    • Znany świat, Edward P. Jones

      Jest rok 1855. Umiera Henry Townsend. Murzyn, który wykupił się u swojego białego pana, po czym sam stał się właścicielem kilkudziesięciu niewolników oraz plantacji w stanie Wirginia. Wdowa po Henrym, Caldonia, nie jest w stanie zarządzać farmą - część niewolników, ryzykując życie, postanawia uciec, inni snują plany o odzyskaniu wolności. Utarte zasady wspólnego życia obowiązjące od lat zaczynają tracić rację bytu, w powietrzu czuć nadchodzące zmiany.
      Znany świat
      to wielowymiarowa powieść będąca panoramą amerykańskiego południa w przededniu wojny secesyjnej. Obok kilkorga głównych bohaterów autor stworzył ogromną galerię postaci, które pojawiają się na jednej, dwóch stronach, by bezpowrotnie zniknąć pozostawiając czytelnikowi swoją historię. Ten zabieg literacki sprawia, że momentami można się w tej ludzkiej dżungli pogubić, z drugiej strony obraz przedstawionego świata nabiera w ten sposób jeszcze więcej kolorów i odcieni.

      Jones napisał powieść o południu stanowiącą absolutne przeciwieństwo "Przeminęło z wiatrem". To nie panienka Scarlett jest tu narratorką. To nawet nie uprzywilejowana Mammy. Jones do głosu dopuszcza setki niemych do niedawna Murzynów, opisując ich codzienne życie, problemy i radości oraz swoistą sybiozę, jaką było życie białych i czarnych na prowincji, gdzie byli zdani jedni na drugich.

      Znany świat to powieść niełatwa w odbiorze i wymagajaca skupienia - jej lektura zajęła mi kilka tygodni. Ciężko mi też streścić konkretne wydarzenia opisane w powieści. Jednak nie o wartką akcję tu chodzi, ale właśnie o przedstawiony świat. Myślę, że książkę tę można porównać do albumu z tysiącami czarno białych fotografii, z których każda niesie w sobie przekaz, ale dopiero zebrane w albumie tworzą historię.
      Powieść polecam zwłaszcza osobom zainteresowanym tematem Południa.

      Ocena: -5/6

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Znany świat, Edward P. Jones”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agussiek
      Czas publikacji:
      niedziela, 05 lutego 2012 12:54

Zakładki

Kanał informacyjny