Według Agi

książki, filmy, podróże, koty i takie tam różne...

Wpis

poniedziałek, 03 września 2012

Wyższe sfery, Peter Hedges

Powieść tę zakupiłam pod wpływem pozytywnych recenzji na blogach. I niestety, tym razem się rozczarowałam. Tzn. dramatu jakiegoś nie było, ale powieść wydała mi się nijaka i bez polotu. Jej lektura nic nie wniosła i równie dobrze, mogłabym ją sobie darować.

Wyższe sfery to historia małżeństwa Tima i Kate. On jest nauczycielem historii, ona zajmuje się wychowaniem dwóch małych synków. Pewnego pięknego dnia Kate dostaje propozycję dobrze płatnej pracy i role małżonków się odwracają. Tim i Kate biedy wprawdzie nie klepią, ale zawsze mogłoby być lepiej. Mieszkają w przerażająco małym mieszkanku, położonym w "dobrej" dzielnicy Nowego Jorku i w sumie ich życie płynie powoli i zwyczajnie. Pewnego dnia do ogromnego domu w okolicy sprowadza się Anna Brody, milionerka (tudzież żona milionera), z którą ona chce się zaprzyjaźnić, a on przespać.

Narratorami jest w tej powieści kilka osób. Głównie para głównych bohaterów, czyli Tim i Kate, ale czasem do głosu dochodzą m.in. nielubiana uczennica Tima czy sama Anna Brody. No i tak się miotają w tym trójkącie, czy może nawet czworokącie. Rozważają, gdybają, wartościują, ryzykują.... Mnie ta powieść nie przekonała. Albo zbyt głęboko autor ukrył drugie dno, albo go w tej książce zwyczajnie zabrakło, a to oznacza, że lekturę można sobie darować.

Ocena: 3/6 

WYZWANIE 2012
Książki z mojej półki

Cel: 20
Przeczytanych: 8
Zostało: 12

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
agussiek
Czas publikacji:
poniedziałek, 03 września 2012 18:35

Polecane wpisy

  • Księga domu Szeferów, Tamar Yellin

    Żałuję, że nie mogłam poświęcić tej opowieści więcej czasu i uwagi. Należy ona bowiem bez wątpienia do tych powolnych, nieśpiesznych lektur, przy których kolejn

  • Blog osławiony między niewiastami, Artur Andrus

    Grubaśna księga autorstwa mistrza Andrusa towarzyszyła mi przez wiele tygodni. Leżała na nocnej szafce i mogłam jąsobie podczytywać po kawałeczku, dawkując przy

  • Magnetyzer, Konrad T. Lewandowski

    Już jakiś czas temu miałam okazję przeczytać pierwszy tom przygód komisarza Jerzego Drwęckiego, stojącego na straży prawa i porządku w międzywojennej Warszawie,

Zakładki

Kanał informacyjny