Według Agi

książki, filmy, podróże, koty i takie tam różne...

Wpis

piątek, 07 września 2012

Bukareszt

Stolica Rumunii z pewnością nie znalazłaby się na mojej subiektywnej liście dziesięciu najpiękniejszych miast Europy. Jej urok jest nienachalny i nieoczywisty. Ale jeśli nadarzy się okazja wizyty w Bukareszcie, należy dać temu miastu szansę i odkryć jego piękne strony.
Dwa - trzy dni w zupełności do tego wystarczą :))

Najważniejszą budowlą jest w Bukareszcie z pewnością Pałac Parlamentu, który można zwiedzać w zorganizowanych grupach z przewodnikiem w języku angielskim. Budowę pałacu, obecnie drugiej po Pentagonie pod względem wielkości budowli na świece, rozpoczęto w 1983 roku na życzenie ówczesnego rumuńskiego dyktatora Nicolae Ceauşescu. Pałac miał za zadanie sprostać gigantomanii przywódcy. Do dziś budowla nie została ukończona, a w użyciu jest ok. 70% pomieszczeń. Nie chcę podawać zbyt wielu informacji, możecie doczytać w zalinkowanym artykule z Wikipedii. W każdym razie miejsce to koniecznie należy zwiedzić będąc w Bukareszcie.

Monstrualna budowla Pałacu od frontu.

 

Widok z głównego tarasu. Na ten temat mam dwie anegdotki. Planując pałacową okolicę Ceauşescu spytał, jaka jest największa aleja w Europie, po czym zbudował ulicę o metr szerszą i o metr dłuższą niż Pola Elizejskie w Paryżu... A taras, z którego zrobiłam zdjęcie miał służyć dyktatorowi do pozdrawiania tysięcy zgromadzonych na widocznym placu ludzi. Ironia historii sprawiła, że on sam tego pomysłu zrealizować nie zdążył. Pierwszym, który w 1992 roku faktycznie przemówił z tego miejsca do tysięcy zgromadzonych był Michael Jackson. Przywitał on przybyłych słowami: "Hello Budapest"....

 

A tak wyglądają wnętrza. Tony marmuru, złoceń i ogromne żyrandole. To tylko jedna z sal: największa sala balowa. Spełnienie marzeń każdej księżniczki :))

 

Aby odpocząć po trudach zwiedzania tego kolosa, warto wybrać się na spacer po resztkach starego miasta, które ocalało po przebudowie miasta przez komunistów i powoli odzyskuje świetność. Wprawdzie sporo domów ciągle jeszcze straszy wybitymi oknami i odpadającym tynkiem, ale można znaleźć i świeżo wyremontowane perełki. Wśród nich, zazwyczaj ukryte w cieniu socjalistycznych bloków, stoją małe kościółki i cerkwie.
Wieczorem, tak po dziewiętnastej, kiedy upał nieco zelżał (średnia temperatura podczas naszego pobytu to 35°C i bezchmurne niebo), uliczki starego miasta budzą się do życia. Knajpka przy knajpce (miłe urozmaicenie stanowią zraszacze, które spryskują gości wodną mgiełką), głośnia muzyka, setki młodych ludzi. Fantastyczna atmosfera i zabawa do białego rana. Naszym faworytem w kategorii napojów bezalkoholowych była "self made" lemoniada, którą można było dostać w każdym lokalu, w minimum pół litrowych dzbanach. PYCHA!

Jedna z piękniejszych i bardziej reprezentacyjnych ulic starówki, prowadzi do najstarszej restauracji/browaru w mieście Caru cu bere (warto obejrzeć zdjęcia) i pozwala zwiedzającym je gościom  wyobrazić sobie, jak wyglądał Bukareszt sto lat temu.

 

 


Jedna z najstarszych cerkwi w rumuńskiej stolicy. Piękna. Z tyłu znajduje się widoczny na drugim zdjęciu ogród, tam można schronić się w cieniu i odpocząć, albo się pomodlić. W tle klasztor, w którym mieszkają mniszki.

 

Aleja prowadząca od Pałacu kończy się na Placu "Piata uniri". W jego centrum stoją monstrualne (jakżeby inaczej), choć wymagające renowacji fontanny. Z tego miejsca codziennie wieczorem w trasę wyruszają angielskojęzyczni przewodnicy. Dołączyć do nich można spontanicznie, bez wcześniejszej rezerwacji. Spacer trwa ok. dwóch godzin, przewodnik opowiada o mieście w języku angielskim, a grupy zwiedzających są bardzo multi-kulti :)

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
agussiek
Czas publikacji:
piątek, 07 września 2012 17:59

Polecane wpisy

  • Wspomninie lata: Krym i Odessa

    Zapraszam w podróż na wschód... Po ponad 35-godzinnej podróży, która była jednocześnie najbardziej ekscytującym i męczącym elementem całego wyjazdu, i przejec

  • Delta Dunaju

    Z Bukaresztu, po pięciu godzinach podróży autobusem dotarliśmy do miasta Tulcea, które, położone na brzegach Dunaju, stanowi doskonałą bazę wypadową dla wszyst

  • British Library

    To miejsce powinno być punktem obowiązkowym w programie każdego książkochłona zwiedzającego Londyn. Olbrzymi budynek położony niedaleko stacji King Cross samym

Komentarze

Dodaj komentarz

  • fidrygauka napisał(a) komentarz datowany na 2012/09/07 23:04:55:

    Bukareszt też nie znalazłby się na mojej subiektywnej liście miast turystycznie pożądanych, ale "Jej urok jest nienachalny i nieoczywisty.", okraszone zdjęciami, brzmi naprawdę zachęcająco.
    Pałac jest imponujący, to fakt. Jednak jak pomyślę, ile na to pieniedzy poszło, to ... szkoda mi Rumunii. Może byłaby teraz gospodarczo w innym miejscu :))

  • agussiek napisał(a) komentarz datowany na 2012/09/08 14:34:45:

    @ firdygauka: Masz zupełną rację: on wykładał swoją chatę marmurami, a ludzie nie mieli co jeść...
    Myślę jednak, że Pałac był jednym z istotnych motywów, które popchnęły Rumunów do rewolucji :) A dziś turyści mają co zwiedzać :))

  • dijkstra-jg napisał(a) komentarz datowany na 2012/09/08 15:42:57:

    Byłem w Bukareszcie parę lat temu, miasto nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Natomiast znajomi Rumuni opowiadali, że ciągle w Pałacu, raczej Gmachu Parlamentu są odkrywane nowe pomieszczenia nie zaznaczone w planach. Pytanie dla ciekawych: po co je tworzono jako tajne?

  • Gość Panna z Idzbarka napisał(a) z 178.73.49.* komentarz datowany na 2012/09/20 10:11:07:

    No, już się nie mogę doczekać, kiedy mi osobiście poopowiadasz.
    Tymczasem szykuję się do wyjazdu na Mazury i pozdrawiam z miasta stołecznego ;-)

  • agussiek napisał(a) komentarz datowany na 2012/09/20 22:05:27:

    @ dijkstra-jg: Myślę, że tam jest jeszcze sporo do odkrycia. Dyktator był nieco paranoiczny, więc kto wie, co tam jeszcze czeka na odkrycie. Miejsca na tajemnice jest tam w każdym razie sporo :)))

    @ Panno z Idzbarka: Opowiem, opowiem. Jeszcze cztery tygodnie :)) Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Zakładki

Kanał informacyjny