Według Agi

książki, filmy, podróże, koty i takie tam różne...

Wpis

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Księga ogni, Jane Borodale

Druga, po Siostrzycy powieść wydana przez Mała Kurkę, którą przeczytałam. Nie przeżyłam wprawdzie podczas lektury takich radości i uniesień jak to miało miejsce w trakcie czytania pierwszego kurczęcia, ale powieść ma ciekawą tematykę i warto po nią sięgnąć. W dodatku jest przepięknie wydana: elegancka, niemalże aksamitna czarna okładka z tajemniczą księgą oraz ozdobne strony sprawiają, że niezwykle przyjemnie się z Księgą ogni obcuje :))

Jane Borodale przenosi czytelnika do małej wioski w hrabstwie Sussex, do roku 1752, gdzie poznajemy główna bohaterkę Agnes Trussel, młodą biedną dziewczynę, jakich wiele. Agnes mieszka z rodziną w niewielkiej chacie, pomaga matce w opiece nad licznym rodzeństwem, pracuje w gospodarstwie. I pewnie jej życie nie różniłoby sie niczym, od życia pozostałych mieszkańców wioski, gdyby nie "nieszczęście", które jej się przydarzyło w wyniku gwałtu. Postawiona przed wyborem: wyjść za mąż za znienawidzonego oprawcę i spędzić z nim resztę swoich dni, albo okryć hańbą całą swoja rodzinę. Agnes wybiera trzecie rozwiązanie i postanawia uciec do odległego i tajemniczego Londynu.
Naiwna i niedoświadczona dziewczyna narażona jest na wiele niebezpeczeństw, ale szczęście jej sprzyja i od razu znajduje pracę u rzemieślnika pałającego się sztuką wyrobu fajerwerków. To nowe zajęcie zapewni Agnes nie tylko dach nad głową i pełny talerz, ale otworzy przed nią nowe możliwości i zmieni jej życie.

Powieść ta jest kolejnym literackim dowodem na to, że czasem warto się odważyć, podjąć trudną decyzję i zdać się na łut szczęścia, bo można tylko na tym skorzystać :)

Ocena: 5/6

WYZWANIE 2012
Książki z mojej półki

Cel: 20
Przeczytanych: 7
Zostało: 13

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
agussiek
Czas publikacji:
poniedziałek, 20 sierpnia 2012 16:13

Polecane wpisy

  • Księga domu Szeferów, Tamar Yellin

    Żałuję, że nie mogłam poświęcić tej opowieści więcej czasu i uwagi. Należy ona bowiem bez wątpienia do tych powolnych, nieśpiesznych lektur, przy których kolejn

  • Blog osławiony między niewiastami, Artur Andrus

    Grubaśna księga autorstwa mistrza Andrusa towarzyszyła mi przez wiele tygodni. Leżała na nocnej szafce i mogłam jąsobie podczytywać po kawałeczku, dawkując przy

  • Magnetyzer, Konrad T. Lewandowski

    Już jakiś czas temu miałam okazję przeczytać pierwszy tom przygód komisarza Jerzego Drwęckiego, stojącego na straży prawa i porządku w międzywojennej Warszawie,

Zakładki

Kanał informacyjny