Według Agi

książki, filmy, podróże, koty i takie tam różne...

Wpis

piątek, 18 maja 2012

Natalii 5, Olga Rudnicka

Jestem z jednej strony niesamowicie zazdrosna, z drugiej niebywale zadowolona. A powód jest jeden i na imię mu Olga Rudnicka. Zazdrość wywołuje u mnie ogromny talent pisarski Olgi w połączeniu z jej młodym wiekiem - bardzo mnie ciekawi, jak się będzie rozwijać jej kariera. Ja w każdym razie będę mocno zaciskać kciuki i już teraz czekam na kolejną powieść jej autorstwa (bo, podobno, każda kolejna jest jeszcze lepsza niż poprzednie). Zadowolenie - cóż dawno nie ubawiłam się tak dobrze czytając polski kryminał. A w tym przypadku pochłaniałam kolejne strony wciąż chcąc więcej i więcej :))

Powieść zaczyna się samobójstwem pewnego bardzo osobliwego i interesującego milionera. Umiera on samotnie, w ogromnym domu, w spadku pozostawiając pięć milionów złotych dla pięciu córek, które będąc przyrodnimi siostrami nie mają o tym pojęcia. Dowiadują się o swoim istnieniu (oraz o śmierci ojca i spadku) pewnego pięknego dnia i od tej pory życie każdej z nich ulega zmianie. Aha, zapomniałam jeszcze dodać, że każda z sióstr na imię ma Natalia, a na nazwisko Sucharska.

Oprócz wspomnianych milionów ojciec pozostawia w spadku tajemnicę, którą siostry wspólnymi siłami postanawiają rozwiązać. Mnóstwo przy tym hałasu, chaosu, kłótni i nieporozumień, zwłaszcza, gdy na scenę wkraczają mężczyźni...

Oldze Rudnickiej udało się nie tylko stworzyć pięć interesujących i niebanalnych kobiecych postaci, ale także wymyślić z ich udziałem historię, która czytelnika porywa już od pierwszych stron. Interesujące zwroty akcji, spora dawka zagadek i różnorodnych wątków sprawia, że Natalii 5 to naprawdę przednia rozrywka, którą gorąco polecam.
A po wczorajszej wizycie w bibliotece, na półce czeka Lilith.

Ocena: 5+/6

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
agussiek
Czas publikacji:
piątek, 18 maja 2012 13:33

Polecane wpisy

  • Księga domu Szeferów, Tamar Yellin

    Żałuję, że nie mogłam poświęcić tej opowieści więcej czasu i uwagi. Należy ona bowiem bez wątpienia do tych powolnych, nieśpiesznych lektur, przy których kolejn

  • Blog osławiony między niewiastami, Artur Andrus

    Grubaśna księga autorstwa mistrza Andrusa towarzyszyła mi przez wiele tygodni. Leżała na nocnej szafce i mogłam jąsobie podczytywać po kawałeczku, dawkując przy

  • Magnetyzer, Konrad T. Lewandowski

    Już jakiś czas temu miałam okazję przeczytać pierwszy tom przygód komisarza Jerzego Drwęckiego, stojącego na straży prawa i porządku w międzywojennej Warszawie,

Zakładki

Kanał informacyjny