Według Agi

książki, filmy, podróże, koty i takie tam różne...

Wpis

piątek, 13 kwietnia 2012

Podmorska wyspa, Isabel Allende

Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu, a wszystko to wina Isabel Allende, która mnie porwała i zaczarowała. Uwielbiam ją po prostu, a z każdą kolejną powieścią uczucie to się pogłębia... Przeczytałam wprawdzie dopiero dwie (łącznie z Podmorską wyspą), ale mam zamiar i ogromną ochotę, by pochłonąć wszystko, co wyszło spod jej pióra. Po prostu WSZYSTKO!

Podmorska wyspa to z jednej strony wspaniale opowiedziana historia barwnego życia niewolnicy Zarité, jej właściciela Toulouse Valmorain'a, ich wspólnych dzieci i przyjaciół. Historią pełną smaczków i niespodzianek, której bohaterowie targani są często sprzecznymi emocjami i namiętnościami. Jest opowieścią przepełnioną magią, zapachami dżungli i krwi oraz tętniącą muzyką afrykańskich bębnów...
Tłem historycznym powieści jest niewolnictwo oraz system kolonialny - akcja toczy się na przełomie XVIII i XIX wieku. Jest to także wprowadzenie do niezwykle ciekawej, ale i pełnej przemocy historii dzisiejszego Haiti i jej mieszkańców oraz, w drugiej części książki, amerykańskiego stanu Luizjana. Wiedzieliście na przykład, że Napoleon sprzedał ten "kawałek ziemi" ówczesnemu prezydentowi USA Thomasowi Jeffersonowi? Ja nie wiedziałam.

Nie chcę zdradzać treści tym z Was, którzy zamierzają po książkę sięgnąć. Ograniczę się do stwierdzenia, że to w moim przekonaniu kawał dobrej literatury, powieść którą czyta się błyskawicznie i która na dobre zapada w pamięć. Dodam jeszcze, że nie zgadzam się z zarzutami, że to literatura mało ambitna, że Allende wysmażyła średnio smaczny kotlet na starym tłuszczu. Mnie zaczarowała i nic tego nie zmieni :) POLECAM SERDECZNIE!

Ocena: 6/6

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
agussiek
Czas publikacji:
piątek, 13 kwietnia 2012 19:49

Polecane wpisy

  • Księga domu Szeferów, Tamar Yellin

    Żałuję, że nie mogłam poświęcić tej opowieści więcej czasu i uwagi. Należy ona bowiem bez wątpienia do tych powolnych, nieśpiesznych lektur, przy których kolejn

  • Blog osławiony między niewiastami, Artur Andrus

    Grubaśna księga autorstwa mistrza Andrusa towarzyszyła mi przez wiele tygodni. Leżała na nocnej szafce i mogłam jąsobie podczytywać po kawałeczku, dawkując przy

  • Magnetyzer, Konrad T. Lewandowski

    Już jakiś czas temu miałam okazję przeczytać pierwszy tom przygód komisarza Jerzego Drwęckiego, stojącego na straży prawa i porządku w międzywojennej Warszawie,

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Kinqa napisał(a) z *.wist.com.pl komentarz datowany na 2012/04/13 20:45:43:

    Mnie również oczarowała i uwiodła "Podmorska wyspa". Choć do tej pory było to jedyne spotkanie z autorką wiem, że na nim przygoda się nie skończy.

  • srokawgarsci napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/14 19:16:26:

    No, teraz już wiem, że to będzie moja kolejna książka! A stoi na półce od wakacji chyba.

  • agussiek napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/23 21:36:20:

    @ Kinga: No to mamy podobne zdanie w tej kwestii. Życzę samych przyjemności w odkrywaniu twórczości Allende.

    @ Sroka w garści: KONIECZNIE musisz! ZWŁASZCZA jeśli stoi na półce Twój własny egzemplarz. Ciekawam, jak Ci się spodoba. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Zakładki

Kanał informacyjny