Według Agi

książki, filmy, podróże, koty i takie tam różne...

Wpis

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Pod osłoną nocy, Sarah Waters

Gdybym czytała tę powieść w innych okolicznościach przyrody, pewnie nie zrobiłaby ona na mnie większego wrażenia i szybko uległaby zapomnieniu. Bo tak szczerze, to oprócz rozbudowanych wątków miłości homoseksualnej, niewiele wyróżnia ją spośród setek podobnych czytadeł.
ALE jej akcja toczy się w LONDYNIE, w latach czterdziestych. Poznajemy perypetie czworga głównych bohaterów, którzy próbują wieść w miarę normalne życie w mieście dręczonym nocnymi nalotami niemieckich bombowców. Tocząca się wojna wywiera ogromny wpływ na życie każdego z nich i przynosi ze sobą nieprzewidziene i nieodwracalne zmiany. Kay, Helen, Viv i Duncana poznajemy w 1947 roku, jako osoby w różnym stopniu naznaczone piętnem wojny i wydarzeniami z przeszłości. Razem z nimi cofamy się przez rok 1944 do 1941, w którym to opisywane w pierwszej części powieści wydarzenia mają swój początek, a na wiele pytań czytelnik pozna odpowiedź.

A co sprawiło, że zapamiętam tę książkę na długi czas? Pod osłoną nocy czytałam głównie w trakcie jazdy londyńskim metrem, którego stacje służyły podczas wojny za schrony dla ludności cywilnej, a ich nazwy, znane z kart książki, migały za oknami. Natomiast podczas wczorajszej wizyty w Museum of London miałam okazję zobaczyć, między innymi, fragment stałej ekspozycji dotyczącej historii miasta, który poświęcony jest czasom Drugiej Wojny. Nie tylko orginalne rekwizyty z lat czterdziestych (między innymi strój sanitariuszki), ale przede wszystkim ówczesne zdjęcia i fragmenty filmów dokumentalnych zrobiły na mnie ogromne wrażenie, wizualizując sceny opisane przez Waters.

Ocena: 4+/6

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
agussiek
Czas publikacji:
poniedziałek, 23 kwietnia 2012 23:01

Polecane wpisy

  • Księga domu Szeferów, Tamar Yellin

    Żałuję, że nie mogłam poświęcić tej opowieści więcej czasu i uwagi. Należy ona bowiem bez wątpienia do tych powolnych, nieśpiesznych lektur, przy których kolejn

  • Blog osławiony między niewiastami, Artur Andrus

    Grubaśna księga autorstwa mistrza Andrusa towarzyszyła mi przez wiele tygodni. Leżała na nocnej szafce i mogłam jąsobie podczytywać po kawałeczku, dawkując przy

  • Magnetyzer, Konrad T. Lewandowski

    Już jakiś czas temu miałam okazję przeczytać pierwszy tom przygód komisarza Jerzego Drwęckiego, stojącego na straży prawa i porządku w międzywojennej Warszawie,

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Książkozaur napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 11:59:37:

    No cóż, rozbudowane wątki homoseksualnej miłości tak mnie zniechęcają, że nie sięgnęłabym po książkę nawet, gdyby była absolutnym arcydziełem.

  • agussiek napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 00:19:58:

    @ Książkozaur: Być może moje sformułowanie nie było dość precyzyjne: nie ma w książce prawie wcale opisów miłosnych zbliżeń między bohaterami, czyli tzw. scen. Pisząc "wątki homoseksualnej miłości" miałam na myśli związki uczuciowe między kobietami, gdyż w takiej właśnie konstelacji funkcjonuje większość postaci z tej książki. Tak tylko chciałam doprezyzować. Pozdrawiam!

  • Gość Książkozaur napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/25 07:24:26:

    Nie, ja jednak mimo wszystko spasuję ;) Taka niestety jestem staroświecka i ograniczona :p

Dodaj komentarz

Zakładki

Kanał informacyjny