Według Agi

książki, filmy, podróże, koty i takie tam różne...

Wpis

niedziela, 05 lutego 2012

Znany świat, Edward P. Jones

Jest rok 1855. Umiera Henry Townsend. Murzyn, który wykupił się u swojego białego pana, po czym sam stał się właścicielem kilkudziesięciu niewolników oraz plantacji w stanie Wirginia. Wdowa po Henrym, Caldonia, nie jest w stanie zarządzać farmą - część niewolników, ryzykując życie, postanawia uciec, inni snują plany o odzyskaniu wolności. Utarte zasady wspólnego życia obowiązjące od lat zaczynają tracić rację bytu, w powietrzu czuć nadchodzące zmiany.
Znany świat
to wielowymiarowa powieść będąca panoramą amerykańskiego południa w przededniu wojny secesyjnej. Obok kilkorga głównych bohaterów autor stworzył ogromną galerię postaci, które pojawiają się na jednej, dwóch stronach, by bezpowrotnie zniknąć pozostawiając czytelnikowi swoją historię. Ten zabieg literacki sprawia, że momentami można się w tej ludzkiej dżungli pogubić, z drugiej strony obraz przedstawionego świata nabiera w ten sposób jeszcze więcej kolorów i odcieni.

Jones napisał powieść o południu stanowiącą absolutne przeciwieństwo "Przeminęło z wiatrem". To nie panienka Scarlett jest tu narratorką. To nawet nie uprzywilejowana Mammy. Jones do głosu dopuszcza setki niemych do niedawna Murzynów, opisując ich codzienne życie, problemy i radości oraz swoistą sybiozę, jaką było życie białych i czarnych na prowincji, gdzie byli zdani jedni na drugich.

Znany świat to powieść niełatwa w odbiorze i wymagajaca skupienia - jej lektura zajęła mi kilka tygodni. Ciężko mi też streścić konkretne wydarzenia opisane w powieści. Jednak nie o wartką akcję tu chodzi, ale właśnie o przedstawiony świat. Myślę, że książkę tę można porównać do albumu z tysiącami czarno białych fotografii, z których każda niesie w sobie przekaz, ale dopiero zebrane w albumie tworzą historię.
Powieść polecam zwłaszcza osobom zainteresowanym tematem Południa.

Ocena: -5/6

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
agussiek
Czas publikacji:
niedziela, 05 lutego 2012 12:54

Polecane wpisy

  • Księga domu Szeferów, Tamar Yellin

    Żałuję, że nie mogłam poświęcić tej opowieści więcej czasu i uwagi. Należy ona bowiem bez wątpienia do tych powolnych, nieśpiesznych lektur, przy których kolejn

  • Blog osławiony między niewiastami, Artur Andrus

    Grubaśna księga autorstwa mistrza Andrusa towarzyszyła mi przez wiele tygodni. Leżała na nocnej szafce i mogłam jąsobie podczytywać po kawałeczku, dawkując przy

  • Magnetyzer, Konrad T. Lewandowski

    Już jakiś czas temu miałam okazję przeczytać pierwszy tom przygód komisarza Jerzego Drwęckiego, stojącego na straży prawa i porządku w międzywojennej Warszawie,

Komentarze

Dodaj komentarz

  • orchisss napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/05 21:52:51:

    Bardzo interesująca recenzja. Ostatnio blisko mi do takich tematów - w poznańskim klubie dyskusyjnym staraliśmy się znaleźć jak najwięcej przykładów tego typu literatury przy okazji omawiania "Służących" K. Stockett. Zachęciłaś mnie niezmiernie - na pewno przeczytam :)

  • dwiesroki napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/07 08:50:19:

    o, zachęciłaś mnie! to będzie fajna książka po Służących i Zabić drozda, którego właśnie zaczęłam - czytałam w dzieciństwie i niewiele pamiętam i pewnie też niewiele zrozumiałam.
    Poza tym, na wszelki wypadek - zaprosiłam Cię do serialowego łańcuszka, zachęcam do wypowiedzi ;)

  • agussiek napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/11 18:12:54:

    @ orchiss: Dziękuję za pochwałę :) Myślę, że "Znany świat" może służyć jako swoisty wstęp do "Służących". Wiele wyjaśnia, opisując życie codzienne czarnoskórych niewolników, którzy są przodkami bohaterek powieści Stockett. Jednak książka ta ma zupełnie inny klimat i język - ciekawa jestem, czy Ci się spodoba.

    @ dwiesroki: Jak wyżej napisałam - sądzę, że to dobre uzupełnienie wymienionych przez Ciebie lektur, choć klimatem nie przypomina ono żadnej z nich - musisz sprawdzić sama, czy Ci podpasuje :)

Dodaj komentarz

Zakładki

Kanał informacyjny