Według Agi

książki, filmy, podróże, koty i takie tam różne...

Wpis

niedziela, 15 stycznia 2012

Złoto Zoi, Philip Sington

Wiecie, za co uwielbiam sklepy pt. "Tania książka" (oprócz cen oczywiście)?
Za możliwość wielogodzinnych (tak, tak, czasem muszę swoje pobyty tam liczyć w godzinach...) poszukiwań i dokonywania ciekawych odkryć. I do tego za każdym razem spore prawdopodobieństwo natrafienia na książki, które pewnie inaczej nigdy by się nie znalazły w naszym posiadaniu i szkoda by było...

Takim odkryciem jest kupione jakiś czas temu za 8 zł Złoto Zoi. Stało sobie na regale, póki nie zabrałam go ze sobą wyjeżdżając na świąteczny urlop, jeszcze przed podjęciem wyzwania Z półki. I całe szczęście, że zabrałam, bo lektura powieści była czystą przyjemnością.
Sington stworzył powieść, której akcja dzieje się na dwóch przestrzeniach czasowych. W roku 2000 Marcus Elliot dostaje zlecenie napisania teksu do katalogu wystawy obrazów Zoi Korwin-Krukowskiej. Zmarłej niedawno artystki rosyjskiego pochodzenia, która malowała obrazy na złocie, stosując przy tym niezwykle trudną technikę. Elliot otrzymuje wyjątkową szansę poznania tajemnic życia artystki: wiele dni spędza w jej domu badając liczne listy i inne dokumenty z czasów jej młodości. Praca ta pochłania go dogłębnie, mężczyzna popada niemalże w szaleństwo. Ryzykując wszystko co ma, prowadzi własne śledztwo i za wszelką cenę chce odkryć prawdę.

Poszukiwania Elliota stanowią główną oś powieści, która przerywana jest historią Zoi, a raczej jej wybranymi fragmentami. Pozbawione porządku chronologicznego listy i migawki z przeszłości powoli układają się w całość, jak elementy zawiłej układanki. Pozwalają nam pozać historię niezwykłej kobiety, arystokratki, urodzonej na początku wieku w carskiej Rosji, której rodzina była związana z dworem Romanowów. W szale rewolucji wtrącona do więzienia, z którego uratował ją szwedzki komunista, jej późniejszy mąż. Drugi mąż, gdyż pierwszy raz została mężatką już w wieku 16 lat wbrew matce i zdrowemu rozsądkowi. A to dopiero początek jej historii. Więcej nie zdradzę - przeczytajcie sami.
Sington stworzył ambitną powieść, która zawiera wiele elementów gwarantujących czytelnikowi przyjemne chwile. Na okładce napisano, że Złoto Zoi jest thrillerem. Moim zdaniem nie można jej tak jednoznacznie zaszufladkować. Jest to lektura wielowątkowa, poruszająca wiele różnorodnych tematów i łącząca w sobie kilka gatunków. Polecam ją serdecznie.

Ocena: +5/6

WYZWANIE 2012
Książki z mojej półki

Cel: 20
Przeczytanych: 1

Zostało: 19

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
agussiek
Czas publikacji:
niedziela, 15 stycznia 2012 19:34

Polecane wpisy

  • Księga domu Szeferów, Tamar Yellin

    Żałuję, że nie mogłam poświęcić tej opowieści więcej czasu i uwagi. Należy ona bowiem bez wątpienia do tych powolnych, nieśpiesznych lektur, przy których kolejn

  • Blog osławiony między niewiastami, Artur Andrus

    Grubaśna księga autorstwa mistrza Andrusa towarzyszyła mi przez wiele tygodni. Leżała na nocnej szafce i mogłam jąsobie podczytywać po kawałeczku, dawkując przy

  • Magnetyzer, Konrad T. Lewandowski

    Już jakiś czas temu miałam okazję przeczytać pierwszy tom przygód komisarza Jerzego Drwęckiego, stojącego na straży prawa i porządku w międzywojennej Warszawie,

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość miu86 napisał(a) z *.play-internet.pl komentarz datowany na 2012/01/15 21:23:03:

    Podoba mi się, że jesteś takim poszukiwaczem literackich doznań. Mam kolejną inspirację. Dziękuję za Twoją recenzję :)

  • ine-zzz napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/15 21:51:51:

    A ja się cieszę, że czasami wyściubiam nos poza swojego bloga i szukam inspiracji u innych czytaczy:) Dzięki za podpowiedź, szukam wszystkiego, co dotyczy Rosji.

    Pozdrawiam

  • agussiek napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/28 12:24:31:

    @ miu86: Cała przyjemność po mojej stronie. Literackie poszukiwania i odkrycia to jedno z moich ulubionych zajęć :)) Cieszę się, jeśli mogę w ten sposób nakłonić innych do lektury znalezionych książek.

    @ ine-zzz: Witam zatem u siebie! Jeśli Rosja, to polecam koniecznie powieść Ofiara44!

    Pozdrawiam Was obie!

Dodaj komentarz

Zakładki

Kanał informacyjny